Jarmark Bożonarodzeniowy w Gdańsku
Gdańsk zimą

Jarmark Bożonarodzeniowy w Gdańsku

Krótka odpowiedź

Czym jest gdański jarmark bożonarodzeniowy i kiedy trwa?

Gdański jarmark bożonarodzeniowy rozstawia się na Targu Węglowym, tuż przy Starym Mieście, przez cały grudzień, z drewnianymi stoiskami oferującymi grzane wino, jedzenie i rękodzieło. To osobne, znacznie mniejsze i zimniejsze wydarzenie niż letni Jarmark św. Dominika, a ten przewodnik nie podaje dokładnych dat otwarcia ani zamknięcia, bo te zmieniają się z roku na rok.

Targ Węglowy, nie Długi Targ, i nie lato

Każdego grudnia na Targu Węglowym, placu tuż za Złotą Bramą na szczycie Starego Miasta, stają drewniane stoiska i na kilka tygodni miasto zyskuje swój najbardziej fotogeniczny zakątek: sznury lampek nad drewnianymi domkami, para unosząca się nad grzanym winem i attykowe dachy Głównego Miasta w tle. To naprawdę urokliwy widok, ale też małe, zimne i krótkie w świetle dnia wydarzenie, które ma niewiele wspólnego z tym, co większość odwiedzających wyobraża sobie pod hasłem „polski jarmark bożonarodzeniowy” z błyszczącej broszury. Kiedy oczekiwania są uczciwe, jarmark się broni; jeśli liczyć na rozległe widowisko w łagodne wieczory, rzeczywistość rozczaruje.

Najważniejsza rzecz do zapamiętania przed planowaniem wyjazdu wokół tego wydarzenia brzmi tak: jarmark bożonarodzeniowy to nie Jarmark św. Dominika. Jarmark św. Dominika to słynny letni jarmark uliczny Gdańska, trwający trzy tygodnie w sierpniu, wywodzący swoje korzenie z 1260 roku i wypełniający stoiskami całe Stare Miasto.

Jarmark bożonarodzeniowy to osobne, znacznie mniejsze zimowe wydarzenie, ograniczone głównie do Targu Węglowego, a nie rozlewające się po całym Głównym Mieście, i odbywa się w zupełnie innym klimacie i świetle. Mylenie tych dwóch wydarzeń to łatwy błąd, pogłębiany przez zdjęcia stockowe, które podkładają letnie kadry pod zimowe nagłówki — ten przewodnik tego nie robi.

Ta strona również nie wymyśli daty otwarcia ani zamknięcia. Jarmarki bożonarodzeniowe w całej Polsce zwykle trwają przez kilka tygodni przed świętami, a w niektórych miejscach ciągną się do początku stycznia, ale dokładne daty i godziny zmieniają się rok do roku i są ustalane przez organizatorów jarmarku bliżej sezonu, a nie z wieloletnim wyprzedzeniem. Sprawdź aktualne daty przed rezerwacją podróży planowanej konkretnie wokół jarmarku; nie traktuj żadnej daty podanej w starym wpisie na blogu, łącznie z tym, jako pewnej.

Jak naprawdę wygląda zima w Gdańsku

Gdańsk w grudniu jest naprawdę zimny i naprawdę ciemny, i oba te fakty kształtują to, jak wygląda wizyta na jarmarku. Dzienne temperatury zwykle oscylują wokół -3 do +3 stopni Celsjusza, a wilgotny wiatr znad Bałtyku regularnie sprawia, że jest odczuwalnie zimniej, niż pokazuje termometr w telefonie. To nie jest rześki, suchy mróz kontynentalnej zimy w głębi lądu — to nadmorski, wilgotny, wietrzny chłód, który wciska się pod rękawiczki i kołnierze. Śnieg jest możliwy, ale nie gwarantowany i rzadko zalega grubo lub długo blisko wybrzeża, bo morze utrzymuje temperatury nieco łagodniejsze niż w głębi Polski nawet zimą.

Drugą kwestią do przystosowania jest światło dzienne, i to ono zaskakuje odwiedzających bardziej niż temperatura. W grudniu słońce zachodzi wczesnym popołudniem, niebo zaczyna ciemnieć od około 15:30, a prawdziwa ciemność zapada wkrótce potem. To oznacza, że wizyta na jarmarku z konieczności jest aktywnością wieczorną, oglądaną niemal wyłącznie w świetle lampek i latarni na stoiskach, a nie w świetle dnia — co dobrze buduje klimat, ale też oznacza, że dzień zaplanowany wokół hasła „jarmark o zmierzchu, kolacja później” musi zaczynać się wcześniej, niż zakładałby ktoś przyzwyczajony do dłuższych zimowych popołudni dalej na południu czy zachodzie.

Zwiedzanie w świetle dnia, od nabrzeża Motławy po wejście na wieżę Bazyliki Mariackiej, zaplanuj na późny poranek i wczesne popołudnie, a sam jarmark zostaw na porę po zmroku.

Nic z tego nie jest powodem, by omijać grudzień. To raczej powód, by spakować się właściwie — prawdziwa zimowa kurtka, wodoodporne buty, rękawiczki i szalik robią więcej dla wrażeń niż jakiekolwiek pojedyncze stoisko — i zbudować realistyczny plan dnia wokół krótkiego światła dziennego, zamiast z nim walczyć.

Co naprawdę jest na jarmarku

Stoiska na Targu Węglowym wpisują się we wzorzec znany z jarmarków bożonarodzeniowych w całej Europie Środkowej: drewniane domki oferujące grzane wino (grzaniec, często podawane w pamiątkowym kubku, który można zatrzymać lub zwrócić), pieczone kiełbaski i inne grillowane przekąski uliczne, oscypek — wędzony ser owczy, grillowany i podawany z żurawiną, bardziej kojarzony z południem Polski, ale obecny na jarmarkach w całym kraju — a do tego pierogi, produkty miodowe, słodycze w stylu piernika oraz rękodzieło i stoiska z upominkami.

Biorąc pod uwagę tożsamość Gdańska jako bałtyckiej stolicy bursztynu, spodziewaj się przynajmniej kilku stoisk z biżuterią z bursztynu obok jedzenia, w tej samej tradycji co handel bursztynem na ulicy Mariackiej przez resztę roku.

To jedzenie i zakupy uliczne, konsumowane i oglądane na stojąco w zimnie — nie kolacja przy stole. Kubek grzanego wina w dłoni podczas spaceru wśród stoisk to domyślny sposób na zwiedzanie jarmarku, i dobrze pasuje do krótkiego, ciemnego okna czasowego: ogrzej dłonie, zjedz coś z grilla, obejrzyj rękodzieło i przejdź do cieplejszych opcji, jak pobliska restauracja czy bar, gdy zimno da się już mocno we znaki.

Fizyczny zasięg jarmarku jest skromny w porównaniu z rozmachem Jarmarku św. Dominika w sierpniu. Podczas gdy letni jarmark rozprasza stoiska po większości Starego Miasta przez trzy tygodnie, zimowy jarmark skupia się na Targu Węglowym i w jego okolicy, tuż przy Złotej Bramie. Ta zwartość to w zimie praktyczna zaleta: mniej terenu do pokonania w zimnie i ciemności, a jarmark naturalnie wpisuje się w jeden koniec spaceru po Starym Mieście, zamiast wymagać osobnej wyprawy.

Gdzie się znajduje i jak wpleść go w dzień

Targ Węglowy leży bezpośrednio przy Złotej Bramie, ozdobnej bramie na szczycie Głównego Miasta, co czyni jarmark naturalnym domknięciem spaceru po Starym Mieście, a nie osobną wycieczką. Typowy grudniowy dzień dobrze wygląda w tej kolejności: godziny dzienne na atrakcje wnętrzowe i zadaszone, potem jarmark po zmroku jako przystanek na rozgrzewkę i światło przed kolacją.

Na część dnia w świetle dziennym gdańskie muzea to lepszy zimowy wybór niż atrakcje plenerowe i rejsy łodzią, z których wiele w tym sezonie ogranicza działalność lub zamyka się. Europejskie Centrum Solidarności, kolebka ruchu Solidarności, zasługuje na dwie do trzech godzin i sprawdza się równie dobrze, a może nawet lepiej, bez letniej kolejki. Dostępna jest wersja z przewodnikiem po historii stoczni:

spacer z przewodnikiem po Europejskim Centrum Solidarności i Stoczni Gdańskiej

Muzeum II Wojny Światowej, jedno z największych muzeów wojennych w Europie, to kolejny mocny wybór na krótki zimowy dzień, dobrze łączący się z jarmarkiem jako plan na późne popołudnie i wieczór:

prywatna wizyta z przewodnikiem w Muzeum II Wojny Światowej

Jeśli chodzi o samo Stare Miasto, spacer Długim Targiem do Bazyliki Mariackiej i dalej nad nabrzeże Motławy oraz do średniowiecznego dźwigu portowego Żuraw obejmuje pocztówkowy rdzeń Gdańska w kilka godzin i łączy się bezpośrednio z powrotem z Targiem Węglowym i jarmarkiem na jego północnym krańcu. Wersja z przewodnikiem, prowadzona z lokalnymi opowieściami, pokrywa ten sam teren z kontekstem:

spacer z przewodnikiem po Starym Mieście

Gdy po jarmarku zrobi się już naprawdę zimno, naturalnym kolejnym przystankiem są gdańskie bary i piwiarnie, a grudzień to równie dobry moment jak każdy inny, żeby spróbować lokalnej sceny piw rzemieślniczych, zamiast stać dłużej na zewnątrz:

degustacja piw rzemieślniczych z przewodnikiem

Czym grudzień nie jest

Grudzień w Gdańsku to nie wyjazd na plażę, i warto powiedzieć to wprost, bo cały region wybrzeża Bałtyku reklamuje się głównie latem. Sezonowe rejsy z Gdańska na Westerplatte lub przez zatokę na Hel w większości nie kursują zimą, molo w Sopocie i plażowe kioski mocno się wyludniają, a przesuwające się wydmy w okolicach Łeby wciąż są dostępne, ale znacznie rzadziej odwiedzane w zimnie.

Grudniowy wyjazd zbudowany wokół jarmarku bożonarodzeniowego najlepiej sprawdza się jako zwiedzanie miasta i muzeów z odświętnym bonusem, a nie jako próba połączenia go ze zwiedzaniem wybrzeża, które w tym sezonie w dużej mierze śpi.

To też, po raz kolejny, nie Jarmark św. Dominika. Jeśli celem jest największa, najbardziej tłumna i rozległa wersja gdańskiej tradycji jarmarku ulicznego, z długimi jasnymi wieczorami i całym Starym Miastem oddanym pod stoiska, to wydarzenie przypada na sierpień, nie na grudzień — zajrzyj do przewodnika po Jarmarku św. Dominika, by poznać to zupełnie inne doświadczenie.

Ten przewodnik nie poda też konkretnego zakresu dat jarmarku bożonarodzeniowego ani konkretnej godziny zamknięcia wieczorem, bo te szczegóły ustalają organizatorzy bliżej sezonu i zmieniają się rok do roku; sprawdź aktualne informacje, gdy tylko termin podróży zostanie ustalony, zamiast planować wokół jakiejkolwiek stałej daty podanej tu czy gdzie indziej.

Na koniec, nie oczekuj łagodnych wieczorów. Odwiedzający przyjeżdżający z łagodniejszych klimatycznie miast jarmarków bożonarodzeniowych dalej na zachodzie czasem nie doceniają, jak zimny i jak ciemny bywa bałtycki grudniowy wieczór. Ubierz się warstwowo, trzymaj wizytę na samym jarmarku w rozsądnie krótkich i ciepłych ramach, a przystanki wewnątrz — muzea, kościoły, bary — traktuj jako trzon dnia, z jarmarkiem jako klimatyczną wieczorną atrakcją, a nie planem na cały wieczór na zewnątrz.

Praktyczne podstawy na zimową wizytę

CoGrudniowa rzeczywistość
Temperatura w ciągu dniaOkoło -3 do +3°C, odczuwalnie zimniej z wiatrem
Zachód słońcaWczesne popołudnie, niebo ciemnieje od około 15:30
Lokalizacja jarmarkuTarg Węglowy, przy Złotej Bramie, Stare Miasto
Koszt wstępuWolny wstęp; płatność za produkty na stoiskach
Potrzebna rezerwacjaBrak, jeśli chodzi o sam jarmark
Atrakcje nadmorskie (Sopot, Hel, Łeba)W dużej mierze poza sezonem, ograniczone lub zamknięte
Najlepsza aktywność do połączeniaMuzea wewnątrz i spacer po Starym Mieście w świetle dnia

Dojazd do Starego Miasta i powrót zimą jest prosty, niezależnie od tego, gdzie odwiedzający zatrzymał się w Trójmieście: SKM kursuje przez cały rok, więc baza w Sopocie czy Gdyni nie komplikuje wieczoru na gdańskim jarmarku bożonarodzeniowym. Na pierwszą wizytę zaplanowaną wokół tej pory roku przewodnik po noclegach w Gdańsku i zimowy przewodnik po mieście opisują nocleg i szerszy obraz sezonu wykraczający poza sam jarmark.

Jarmark bożonarodzeniowy w Gdańsku — najczęstsze pytania

Czy jarmark bożonarodzeniowy to to samo co Jarmark św. Dominika?

Nie. Jarmark św. Dominika trwa trzy tygodnie w sierpniu i jest największym jarmarkiem ulicznym miasta. Jarmark bożonarodzeniowy to osobne, mniejsze zimowe wydarzenie na Targu Węglowym w grudniu, o zupełnie innym nastroju, innych stoiskach i bez letnich tłumów.

Jak zimno jest w Gdańsku w grudniu?

Spodziewaj się dziennych temperatur w okolicach -3 do +3 stopni Celsjusza, często z wilgotnym wiatrem od Bałtyku, który sprawia, że odczuwalnie jest jeszcze zimniej. Warstwy ubrań, solidna kurtka, rękawiczki i wodoodporne buty liczą się bardziej niż czapka z pomponem.

Jak wcześnie robi się ciemno?

Bardzo wcześnie jak na standardy zachodnioeuropejskie. Zachód słońca przypada w grudniu wczesnym popołudniem, niebo zaczyna ciemnieć od około 15:30, a pełna ciemność zapada wkrótce potem, więc jarmark ogląda się niemal wyłącznie w świetle lampek i latarni na stoiskach.

Gdzie dokładnie odbywa się jarmark?

Na Targu Węglowym, placu tuż za Złotą Bramą na północnym krańcu Głównego Miasta, kilka minut spacerem od Długiego Targu i nabrzeża Motławy, więc naturalnie wpisuje się w spacer po Starym Mieście.

Co warto tam zjeść i wypić?

Grzane wino (grzaniec) to oczywisty początek, często podawane w pamiątkowym kubku, obok pieczonych kiełbasek, grillowanego oscypka, pierogów ze stoisk i słodyczy w stylu piernika. To jedzenie uliczne, spożywane na stojąco w zimnie, a nie posiłek przy stole.

Czy można połączyć jarmark ze zwiedzaniem Starego Miasta?

Tak, i to łatwo. Jarmark stoi tuż przy Złotej Bramie, więc naturalnie łączy się ze spacerem Długim Targiem do Bazyliki Mariackiej i nabrzeża Motławy, choć w zimie trzeba liczyć się z krótszymi godzinami otwarcia niektórych atrakcji.

Czy grudzień to ogólnie dobry czas na wizytę w Gdańsku?

Bardziej sprzyja muzeom, kościołom i ulicom Starego Miasta niż wybrzeżu, bo wiele sezonowych rejsów, plażowych kiosków i atrakcji na molo w Sopocie i na Helu ogranicza działalność lub zamyka się na zimę. Grudniowy wyjazd warto traktować jako zwiedzanie miasta i muzeów z bonusem w postaci jarmarku, a nie wyjazd na plażę.

Czy trzeba coś rezerwować, żeby wejść na jarmark?

Nie. Wstęp na jarmark jest wolny i nie wymaga biletu ani rezerwacji. Rezerwacji z wyprzedzeniem mogą wymagać jedynie konkretne płatne atrakcje w innych częściach miasta, na przykład bilety do muzeów, w okresie wzmożonego ruchu zimowego wokół świąt.

Atrakcje zimowe

Zweryfikowane wycieczki GetYourGuide z bezpośrednimi linkami. Rezerwuj przez te linki, a my otrzymamy niewielką prowizję bez kosztów dla Ciebie.

GetYourGuide nie udostępnia zdjęcia produktu dla tej atrakcji — zdjęcie przedstawia miejsce spotkania, sfotografowane przez nas.